komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
LOTTO

wtorek, 21 listopada 2017

Alberta, Janusza

Wojciech Jagielski we Wrocławiu: "Trudno się rozmawia z kobietami z rejonów wojennych"

poniedziałek, 28.9.2015 06:05 , komentarze: 0 , odsłony: 1409
kategorie artykułu:

Przyjechał do Wrocławia, by opowiedzieć o swojej najnowszej książce. Książce wyjątkowej, bo innej niż te, które dotychczas napisał.

Wojciech Jagielski, polski reportażysta, jak sam mówił na środowym spotkaniu w Empiku we wrocławskiej Renomie, nigdy nie szukał bohaterów i historii. Z książką "Wszystkie wojny Lary" było jednak inaczej.  - Do Gruzji pojechałem, bo to dobry kraj, żeby zaczynać coś od nowa. Tam przecież rozpoczęła się moja przygoda z dziennikarstwem reportażowym. Kręciłem się trochę po mieście i tak spotkałem Larę, zupełnie przypadkiem - wspomina Jagielski. - Mój gospodarz powiedział, że muszę kogoś poznać, pewną kobietę. Nigdy nie myślałem, że będzie z tego książka.

"Wszystkie wojny Lary" to książka wyjątkowa, gdyż Jagielski nie opisuje historii, które sam przeżył ,wędrując z bohaterami swoich reportaży. We "Wszystkich wojnach Lary" dziennikarz opisuje historie, które opowiedziała mu Lara - główna bohaterka, Czeczenka, mieszkająca w gruzińskiej dolinie Pankisi.

- Książkę napisałem na podstawie moich spotkań z Larą i tego, co mi opowiedziała. Męczyłem ją jeszcze pół roku. Swoje historie opowiadała mi też przez skype'a i przez telefon - mówi Jagielski i dodaje, że na prośbę głównej bohaterki zmienił jej imię i nazwisko, imiona jej synów oraz kraj Europy Zachodniej, do którego wyjechali synowie Lary.

- Imię głównej bohaterki wymyśliłem sam. Lara, od Larysy, to imię jednej z bohaterek moich wcześniejszych reportaży - tłumaczył dziennikarz.

"Wszystkie wojny Lary" to pierwsza książka Wojciecha Jagielskiego, w której głównym bohaterem jest kobieta. - Ciężko jest rozmawiać z kobietą z rejonów, w które ja jeżdzę, z rejonów ogarniętych wojną. Mężczyzna, a już na pewno Europejczyk, nie ma dostępu do muzułmańskiego świata kobiet. I jeżeli zagraniczny dziennikarz pisze, że był, widział i rozmawiał tam z tymi kobietami, np. w Afganistanie, to albo kłamie, albo to musiały być lipne kobiety - zapewnia Jagielski, który sam kilkakrotnie bywał w domu afgańskiego przywódcy Ahmada Szaha Masuda. - Jadłem posiłki przygotowywane przez jego żonę, ale jej samej nigdy nie widziałem. Zobaczyłem ją dopiero na pogrzebie Masuda i to tylko na chwilkę. Nawet się ze mną nie przywitała.

Żadnej z historii spotkanych wcześniej na swojej drodze kobiet Jagielski nie opisał tak dokładnie, jak życia Lary.

- Trudno jest rozmawiać, np. z kobietą, która była gwałcona przez kilka dni. Tu trzeba użyć słownictwa emocji, a te kobiety nie znają angielskiego, a ja nie znam ich języka na tyle, by móc o tym rozmawiać, więc potrzebny jest tłumaczy. Tłumacz-mężczyzna... 

Dla Lary też niektóre tematy były tabu. - Nie wiem, co się stało z jej mężem, nie mogłem się od niej doprosić żadnej informacji na jego temat - wspomina Jagielski i dodaje, że o niektórych sprawach, np. o historii miłosnej jej syna z córką czeczeńskiego dygnitarza Lara też nie chciała mówić - ze względu na bezpieczeństwo swoich bliskich.

 Adriana Boruszewska Doba.pl

 

Wasze komentarze

wtorek, 7.11.2017 14:00
piątek, 3.11.2017 12:55
czwartek, 12.10.2017 14:00
poniedziałek, 25.9.2017 13:00
czwartek, 21.9.2017 09:07
2
poniedziałek, 11.9.2017 14:52
1
środa, 5.7.2017 09:25
wtorek, 4.7.2017 09:36
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele
ZGK Ząbkowice Śl.
ZGK Ząbkowice Śl.
Basen Fitness Aquarius
Basen Fitness Aquarius
Biuro Ubezpieczeń
Biuro Ubezpieczeń
UPADŁOŚĆ KONSUMENCKA
UPADŁOŚĆ KONSUMENCKA
Pomoc drogowa
Pomoc drogowa
Bezpłatna KOLONOSKOPIA
Bezpłatna KOLONOSKOPIA