komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
LOTTO

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Damazego, Waldemara

Pięć wycieńczonych i zagłodzonych psów kontra urzędnicze procedury. Interweniował Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt

poniedziałek, 18.9.2017 19:53 , komentarze: 22 , odsłony: 6580
kategorie artykułu:

W piątek 14 września na ul. Orkana w Ząbkowicach Śląskich Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt odebrał właścicielce cztery zagłodzone i wyniszczone psy. Jak twierdzą działacze DIOZ, oprócz trudnej interwencji, spotkali się z biernością urzędu i straszeniem ich sądem.  

O fatalnych warunkach, w jakich trzymano psy i ich bardzo złym stanie fizycznym, jako pierwsze alarmowało ząbkowickie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami. 

- O tragicznym stanie, w jakim znajdują się psy powiadomiło nas Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami w Ząbkowicach Śląskich. TOZ już wcześniej, bo 22 sierpnia, poinformował o sytuacji gminę, składając wniosek o odbiór administracyjny tych psów. Gmina od trzech tygodni zasłaniała się procedurą i dopiero 22 września chcieli wezwać świadków na przesłuchanie, a stan psów był taki, że każda godzina miała znaczenie. Dlatego Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt postanowił zainterweniować w tej sprawie – mówi Doba.pl Konrad Kuźmiński z DIOZ. 

Jak zaznacza, organ administracji publicznej może przeprowadzić czynności pomijając drogę postępowania administracyjnego, w przypadku wystąpienia niepowetowanej szkody, a taka miała tu miejsce, gdyż stan psów był bardzo zły.   

- Wystarczyło, żeby odpowiedzialna za to urzędniczka pojechała na miejsce, wezwała weterynarza, który stwierdziłby stan psów i już dawno można było  te psy odebrać. Tak się jednak nie stało – mówi nam przedstawiciel DIOZ. 

Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt i ząbkowicki TOZ udali się na interwencję na ul. Orkana w piątek 14 września. Jak się na miejscu okazało, pięć psów przebywało w kojcach na posesji w tragicznych warunkach, bez wody i jedzenia. 

- Były to psy w typie owczarków niemieckich z dość długą sierścią, mimo to u wszystkich psów widoczne były wystające żebra i kości miednicy, a ich miejsce przetrzymywania pokryte było biegunkowym kałem. Podjęliśmy decyzję o niezwłocznym odebraniu zwierząt. Udało nam się zabrać cztery psy, gdyż piąte zwierzę kobieta schowała do domu i pomimo wezwań do wydania psa przez przybyłą na miejsce policję, nie zrobiła tego – opisuje Konrad Kuźmiński. 

Zabrane cztery psy najpierw trafiły do weterynarza, który po szczegółowym badaniu określił stan dwóch z nich jako krytyczny, a dwóch jako bardzo zły. Według lekarza odbiór zwierząt był konieczny i uzasadniony.

- U zwierząt stwierdzono znaczne wychudzenie i wyniszczenie, u niektórych nawet kacheksję. Zwierzęta były skrajnie zapchlone, miały stany zapalne skóry, przeraźliwie się drapały oraz występowało u nich rozwolnienie, spowodowane obecnymi w organizmie włosogłówkami i tęgoryjcami. Badania krwi psów wskazywały jednoznacznie na postępującą anemię, spowodowaną brakiem pokarmu i wody – informuje DIOZ.

Kiedy w lecznicy podano psom wodę i karmę dosłownie się na nią rzuciły. Następnie zwierzęta zostały przewiezione do Ośrodka Pomocy Zwierzętom Niechcianym w Gilowie, z którym gmina ma podpisaną umowę. To jednak nie koniec przykrych doświadczeń dla obrońców zwierząt w związku z tą interwencją. 

- Zgodnie z przepisami ustawy o ochronie zwierząt, to na samorządzie spoczywa obowiązek (czasowego) pokrycia kosztów pobytu psów w takiej placówce. W przypadku gminy Ząbkowice Śląskie urzędnik odpowiedzialny za opiekę nad zwierzętami poinformował, że Urząd nie wyklucza wystąpienia przeciwko Inspektoratowi na drogę postępowania cywilnego, w celu zobowiązania DIOZu do zapłaty za pobyt zwierząt w ośrodku, gdyż według niego odbiór nie był zasadny- informują działacze.

Jeszcze w dniu interwencji o podejrzeniu popełnienia przestępstwa znęcania się nad 5 psami została zawiadomiona Komenda Powiatowa Policji w Ząbkowicach Śląskich, gdzie został złożony również wniosek o wydanie nakazu zobowiązującego właścicielkę psów do wydania jednego z nich, tego którego schowała. Właścicielce zwierząt może grozić do 2 lat pozbawienia wolności oraz nawiązka w wysokości do 100 tys. zł.  

Sąsiedzi wskazywali, że psy z głodu wyły, aż nie dało się spać, a także, że posiadają filmiki jak właścicielka bije psy. Policja prosi, by w takich przypadkach, gdy ktoś widzi znęcanie się nad zwierzętami nie czekać, ale natychmiast zgłaszać takie sytuacje funkcjonariuszom.

 

 foto: Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt

 

Wasze komentarze

No prosze urzad siedzi cicho nawet nie prostuje nic ...
środa, 20.09.2017 12:10 autor: obserwator
Pojebani urzędnicy! Jak zwykle bez serca ale za to...
wtorek, 19.09.2017 18:39 autor: Benicio
Brak słów... serce pęka :( obyś **** babo odpowiedziała za...
poniedziałek, 18.09.2017 23:12 autor: XX
Po co ktoś ma psa albo inne zwierzę skoro o...
poniedziałek, 18.09.2017 21:27 autor:
Kraty,dziura w ziemi i micha czassmi pusta dla tel opiekunki
poniedziałek, 18.09.2017 20:42 autor:
Podajcie z imienia i nazwiska jak ktoś zna tą pseudourzędniczke!
poniedziałek, 18.09.2017 20:18 autor: czarek
zamknkac do tej klatki tego babsztyla bez wody i jedzenia...
poniedziałek, 18.09.2017 20:03 autor: gosc
poniedziałek, 4.12.2017 08:32
5
czwartek, 30.11.2017 16:45
14
poniedziałek, 27.11.2017 20:15
7
poniedziałek, 27.11.2017 18:31
8
Bezpłatna KOLONOSKOPIA
Bezpłatna KOLONOSKOPIA
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele
Pomoc drogowa
Pomoc drogowa
ZGK Ząbkowice Śl.
ZGK Ząbkowice Śl.
Biuro Ubezpieczeń
Biuro Ubezpieczeń
UPADŁOŚĆ KONSUMENCKA
UPADŁOŚĆ KONSUMENCKA
Basen Fitness Aquarius
Basen Fitness Aquarius