komunikaty.doba.pl
wesele.doba.pl
PKS
LOTTO

sobota, 18 listopada 2017

Romana, Klaudyny

Cmentarz Żydowski w Ząbkowicach Śląskich – ślady historii

środa, 1.11.2017 06:50 , komentarze: 24 , odsłony: 8034
kategorie artykułu:

W tym roku tytuł artykułu o kolejnej nekropolii w powiecie ząbkowickim ma wydźwięk gorzki i przewrotny, gdyż po Cmentarzu Żydowskim przy ul. Wrocławskiej w Ząbkowicach Śląskich nie pozostał nawet ślad. Można o nim znaleźć wzmiankę w kilku artykułach historycznych i nielicznych wspomnieniach, szczególnie Leszka A. Nowaka.  Być może ten tekst sprawi, że przechodząc obok skwerku na ul. Wrocławskiej, przemknie nam przez myśl, że tu spoczywają ludzie, którzy także tworzyli historię tego miasta.

fot. Tak dziś wygląda teren cmentarza żydowskiego, wirtualny Sztetl

 

Gmina żydowska istniała w Ząbkowicach już w średniowieczu, w 1403 roku wzmiankowano o zaułku żydowskim (Judengasse), przy którym stała synagoga. Znani z imienia ówcześni Żydzi zajmowali się lichwą, co być może stało się przyczyną prześladowań. W XVI wieku świątynia została zniszczona, a Żydzi wypędzeni z miasta.

- Do dzisiaj nie ustalono, gdzie ząbkowiccy Żydzi w średniowieczu grzebali swych zmarłych. Snuje się przypuszczenie, że służyć w tym celu mógł cmentarz żydowski w Świdnicy, który od 1370 r. był jedynym miejscem pochówku ludności żydowskiej na terenie księstwa – mówi Leszek A. Nowak.

Dopiero w XIX wieku we Frankensteinie odrodziła się gmina żydowska. Z czasem w mieście powstały dwie synagogi (jedna na ul. Dolnośląskiej) i cmentarz żydowski.

- Pierwszy znany cmentarz żydowski w Ząbkowicach Śląskich powstał na mocy edyktu króla Fryderyka Wilhelma III w 1814 r. Znajdował się on na Przedmieściu Wrocławskim przy dzisiejszej ulicy 1 Maja. Jego fragment został potem wywłaszczony, a za wypłacone z tego tytułu odszkodowanie gmina żydowska w 1880 r. dokonała zakupu synagogi i urządziła nowy cmentarz, który znalazł miejsce przy Szosie Niemczańskiej u zbiegu dzisiejszych ulic Wrocławskiej(Seminarstasse)  24 i Głowackiego. Inne źródła mówią, że stało się to 25 października 1878 r. - wyjaśnia Leszek A. Nowak. 

fot. Tak dziś wygląda teren cmentarza żydowskiego, wirtualny Sztetl

 

Cmentarze żydowskie zazwyczaj położone były poza gminą żydowską, a za pochówek były odpowiedzialne, tzw. święte bractwa, których członkowie dbali o godny pogrzeb. Kirkuty były podzielone na część męską, żeńską i dziecięcą. W pobliżu wejścia chowano często osoby zasłużone i ważne w lokalnej społeczności. Pomniki zazwyczaj były skromne – to pionowa płyta „macewa”, usytuowana w nogach zmarłego, z odpowiednią inskrypcją w języku hebrajskim i symboliką nawiązująca do zawodu zmarłego lub jego pochodzenia.

Rodzina przez siedem dni obchodziła żałobę sziwę. W domu zmarłego zasłaniano wszystkie lustra i wylewano wodę ze wszystkich naczyń, nie można było wykonywać żadnej pracy, mężczyźni się nie golili, przerywało się symbolicznie ubranie na znak „rozdzierania szat”. 

Żydzi początkowo grzebani byli bez trumny, gdyż ciało zmarłego musi być zespolone z ziemią. Z czasem zaczęto stosować proste drewniane trumny, wykonane bez użycia gwoździ, często z otworem mającym zapewnić kontakt z ziemią. Podczas pogrzebu i w każdą jego rocznicę odmawia się kadisz. 

Dla Żydów cmentarz jest miejscem nieczystym, dlatego przy wyjściu znajdowała się studnia, zbiornik na wodę lub pompa, by można było symbolicznie obmyć ręce.

fot. Cmentarz żydowski w Ząbkowicach, ze zbiorów Tamary Włodarczyk

Tak pewnie też było na cmentarzu żydowskim w Ząbkowicach, gdzie chowane były także ważne dla całej miejskiej społeczności osoby wyznania mojżeszowego. Byli wśród nich właściciele hurtowni zbóż, fabryki szczotek, artykułów skórzanych, sklepów z konfekcją, z obuwiem, z artykułami gospodarstwa domowego,  lekarze i dentyści.

Dojście do władzy hitlerowców nie tylko spowodowało drastyczne zmniejszenie liczby ząbkowickich Żydów, ale też likwidowanie własności żydowskiej.

- Jako właściciel (cmentarza żydowskiego – przyp. red.) w 1943 figuruje Zrzeszenie Żydów. Oprócz gruntu część składową nieruchomości stanowił dom, przeznaczony dla stróża. Łączna wartość wynosiła 4390 Rm. Na propozycję kupna z początku 1944 r. burmistrz Ząbkowic odpowiedział: „W obecnej chwil, po wysłuchaniu opinii radnych, nie jestem w stanie odpowiedzieć na ofertę dotyczącą cmentarza żydowskiego". Przejściowo rozważano też możliwość odsprzedania cmentarza prywatnemu nabywcy, z czego później zrezygnowano. Do końca pozostał on pod zarządem okręgowego urzędu skarbowego w Ząbkowicach Śląskich -  pisze Franciszek Połomski w swoim artykule „Zawłaszczenie i sprzedaż cmentarzy żydowskich w latach II wojny światowej  na Śląsku” (Studia nad Faszyzmem i zbrodniami Hitlerowskimi XI, Wrocław 1987.

 Po II wojnie światowej w Ząbkowicach Śląskich osiedliło się kilkuset Żydów. Gmina żydowska miała swoją siedzibę na ul. Proletariatczyków i ul. Kamienieckiej, a skupiała między innymi rzemieślników, kupców, czy lekarzy. 

fot. ze zbioru TSKŻ, przedstawiające dzieci żydowskie z Ząbkowic Śl. grające w żydowskiej sztuce (lata 50.)

 

Zmarłych nadal chowano na cmentarzu przy ul. Wrocławskiej.

- Było tam niewysokie ogrodzenie, za którym rosły wysokie drzewa osłaniające, nieco odsunięty od ulicy Wrocławskiej budynek cmentarny. To za nim w głąb rozpościerał się właściwy kirkut. Od ulicy Głowackiego i z dwóch stron od otaczających ogrodów oddzielał go wysoki mur tworzący izolowaną i zamkniętą przestrzeń – opowiada Leszek A. Nowak.

Przy ul. Wrocławskiej przy cmentarzu był dom, w którym kiedyś mieszkał stróż i pomocnik w synagodze. W 1951 roku dyrekcja Zasadniczej Szkoły Zawodowej znajdującej się naprzeciwko, zwróciła się do ząbkowickiego oddziału Towarzystwa Społeczno-Kulturalnego Żydów w Polsce o przekazanie budynku na rzecz szkoły:

- Po głębszym przeanalizowaniu sprawy budynku na cmentarzu żydowskim w Ząbkowicach Śląskich znajdującym się naprzeciw naszej szkoły budynek, który też częściowo był zamieszkały i ogrodzony od cmentarza, a obecnie jest pusty i ulega dewastacji z powodu nienależytej opieki. Dyrekcja Szkoły zwraca się z prośbą o przydzielenie tego budynku na warsztaty przy tut. Szkole. Młodzież całej szkoły zobowiązała się, że gdy budynek zostanie nam przydzielony, doprowadzi wszystkie groby do należytego porządku. (…) Dyrekcja szkoły po przydzieleniu tego budynku odgrodzi parkanem murowanym cmentarz od obiektu z wstawieniem bramy wejściowej oraz sporządzi nową drogę wejściową, której do tej pory nie było i nie ma – czytamy w oficjalnym piśmie w tej sprawie, zachowanym w zbiorach Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie.

Jeszcze kilka lat przed likwidacją kirkutu chowani byli tam ząbkowiccy Żydzi.

- Pamiętam byłem tam na pogrzebie krawca pana Zajdena – dobrego znajomego mojego ojca. Było to bodaj w połowie lat 50. XX w. Byłem tam raz jeszcze i zachowałem z tego ostatniego pobytu pamiątkę w postaci fotografii. Nie byłem wtedy sam, ale razem z Januszem Kopciem i  Dobrosławą Sokołowską – moimi szkolnymi kolegami. Pokazywałem im  wtedy grób naszego znajomego i właśnie przy nim zrobiliśmy sobie pamiątkowe zdjęcie. Gdy następnym razem około 1970 r. odwiedziłem Ząbkowice, ku memu zdziwieniu skonstatowałem, że cmentarza już nie ma – opowiada Leszek A. Nowak.

fot. Cmentarz żydowski w Ząbkowicach, archiwum prywatne Leszka A. Nowaka

Cmentarz został zlikwidowany na początku lat 60. w związku z budową osiedla XX-lecia.  To niezwykły przypadek na Dolnym Śląsku, gdzie nie likwidowano kirkutów, pewnie też z tego względu, że dla Żydów niezwykle istotna jest zasada nienaruszalności grobu i nie istnieje pojęcie „likwidacji” cmentarza.

Dziś w miejscu dawnego żydowskiego cmentarza nie ma śladu jego istnienia, żadnej tablicy pamiątkowej lub chociaż informacyjnej. Zielony skwerek stał się miejscem, gdzie młodzież spotyka się na papieroska, najprawdopodobniej nawet nieświadoma, w jakim miejscu się znajduje.  Czy to się kiedyś zmieni?

- Obecni mieszkańcy nawet nie zdają sobie sprawy, jak wyglądało i o ile bogatsze było życie naszego miasta, gdy było w miarę wielokulturowe. Gdy byli jeszcze wśród nas Żydzi, Grecy, przedstawiciele Polonii francuskiej i Niemcy. Czynione były starania, by na miejscu byłego Cmentarza Żydowskiego powstał pomnik upamiętniający byłą żydowską społeczność naszego miasta. Czas by w jakiś sposób upamiętnić to miejsce i byłych żydowskich mieszkańców Ząbkowic Śląskich, często naszych przyjaciół i znajomych, którzy żyli z nami i obok nas – kończy swoją opowieść o ząbkowickim kirkucie Leszek A. Nowak.

 

 

Wasze komentarze

A jak MY dbamy o groby naszych przodków? Pytam bo nikt...
poniedziałek, 06.11.2017 19:54 autor:
Niestety nikt Żydów nie lubi!!
czwartek, 02.11.2017 22:11 autor:
Grób jest grobem! I nie ma tu znaczenia pochodzenie i...
środa, 01.11.2017 11:52 autor: Po prostu Ja
piątek, 14.4.2017 16:56
czwartek, 5.1.2017 11:43
Basen Fitness Aquarius
Basen Fitness Aquarius
Pomoc drogowa
Pomoc drogowa
Wymarzone wesele
Wymarzone wesele
Bezpłatna KOLONOSKOPIA
Bezpłatna KOLONOSKOPIA
UPADŁOŚĆ KONSUMENCKA
UPADŁOŚĆ KONSUMENCKA
Biuro Ubezpieczeń
Biuro Ubezpieczeń
ZGK Ząbkowice Śl.
ZGK Ząbkowice Śl.